niedziela, 07 listopada 2010
Krótki wpis w zwiazku z wolną chwilką

Mam wolną chwilkę więc szybko uzupełniam braki we wpisach na blogu (choć głównie czytam co u Was ciekawego). A poza tym zamierzam przynajmniej zacząc swój nietypowy pomysł. Wymaga trochę wytrwałosci, ale kusi mnie. Opowiem kiedy zrobię..

19:27, kaska-1970 , OGÓLNE
Link Dodaj komentarz »
Najpierw rozpaczliwa prośba!!!

Pomóżcie mi proszę, co powinnam zrobić, żeby

1) żebym za każdym wejściem na własnego bloga nie "podbijała sobie licznika". Przecież w ten sposób nawet nie widzę, na pierwszy rzut oka, ile osób mnie odwiedziło. Nie wspomnę już o tym, że poza mną nikt inny tego nie widzi.

 

2) jak pisać w blogu na serwerze blox. na bocznej szpalcie informacje np. o candy?

 

POMOCY. Zwłaszcze, że teraz candy jest dużo i łatwo jest je zgubić w bieżących zapisach bloga

19:23, kaska-1970 , OGÓLNE
Link Dodaj komentarz »
środa, 03 listopada 2010
A teraz co? - znowu candy

Candy u Maknety.

   Zapisy do 8 listopada

Pasztet - jak to robię...

pasztet, o którym wczesniej pisałam juz dawno powinien doczekać sie podania przepisu. czynie to dopiero teraz, ale dobrze, że wogóle to robię.

No więc podaję wersję podstawową, o której usłyszalam po raz pierwszy od Mamy z możliwymi dokonanymi później modyfikacjami

Ilosci podaję wg potrzeb na taką foremkę jak ta na zdjeciu.

Potrzebna będzie;

- soczewica - łuskana - wtedy nie trzeba jej zostawiać na noc do namoczenia(lub puszka fasolki, czerwonej lub białej. Myslę, że inne nasiona strączkowe tez mogłyby być). Soczewicy tyle ile wynosi równoowartość puszki.

- wątróbka kurza (ok. 20 dkg) - to zależy od tego jak duże stężenie mięsa chcemy mieć w stosunku do całego pasztetu. Mięso może być też inne. Ja już przećwiczyłam lopatkę wieprzową, a moja Mama, z tego co sie orientuję, nawet pieczonego indyka.

- jajko, góra dwa, na twardo. Chyba, że ma stanowić "zagęstnik" do pasztetu. Mnie też się zdarzały różne wpadki z gęstością.

wszelkie dodatkowe dosmaczenia i zagęszczenia według uznania. pasztet jest "otwarty na pomysły"

Ziarenka zalewamy wodą (tak niewiele!!! ponad poziom nasion - czyt. soczewicy itp). Gotujemydo czasu az się zrobią miękkie (soczewica miekknie szybko, fasolka z puszki trochę dłużej)

Mięso podsmażamy i kroimy jak najdrobniej się da.

Jajko na twardo też siekamy drobniutko.

Wszystko to razem łączymy blenderem.

Jesli trzeba zagęścić, bo wyszło za rzadkie, można dodać wiecej jajek na twardo, albo wręcz troszeczkę mąki. Co kto lubi i jak bardzo rzadka wyszła masa.

W celu rozrzedzenia można dodać oleju z pestek winogron (tylko nie oliwy).

Wszystko razem doprawić. Piec  w piekarniku na 180 stopni, ok 1 godzinę. ewentualnie gdyby wyszedł za suchy zawsze można jeszcze rozrzedzić upieczony pasztet miezając go wedle uznania z czymś rzadkim, śmietaną lub czym innym. Co kto uzna za stosowne.

Praktycznie każdą z proponowanych tu opcji przetestowałam i prawdopodobnie jeszcze nie jedna przetestuję. Często z chęci ekperymentowania ale, nie ukrywam, że musiałam się ratować przy różnych wpadkach typu za rzadkie, za gęste.

A teraz mała zagadka. Czy komuś będzie się chciało zgadnąć na bazie jakich "nasionek" upieczony jest pasztet przedstawiony na zdjęciu?

15:14, kaska-1970 , JEDZONKO
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 02 listopada 2010
Kolejne smakołyki

Spieszę się podzielić kolejnymi przysmakami, i to jakimi, u Iwony

 

 

 

Losowanie 16 listopada

niedziela, 31 października 2010
Najpierw trochę łakomstwa, a potem... kontynuacja spraw kuchennych

Najpierw łakomstwo czyli CUKIERECZKI

 

U Novinki

 

 

 

 

 

Losowanie 7 listopada

 

poniedziałek, 25 października 2010
Niedzielny pasztet

Pasztet, o którym opowiadałam został wczoraj upieczony a jego zdjęcie zostało zamieszczone dopiero dzisiaj. Ale to nie zmienia faktu, że wyszedł pysznie :-) - jak zwykle.

Poniżej zamieszczam zdjęcie a jutro opowiem jak go piekę.

23:30, kaska-1970 , JEDZONKO
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 24 października 2010
Porcja cukiereczków

Cukiereczków jeszcze trochę zanierzam dzisiaj umieścić.

U Pauliny w kolczykach pysi można dostać fajne cukiereczki: 

     

 

 

 

 Losowanie 26 października

 

 

Mega Candy mozna znaleźć w Sunflower

 Losowanie warte przeczytania na stronie autorki

No i są zdjęcia

Wczoraj nie dałam rady, dzisiaj zamieszczam obrobione zdjęcia. O samej biżuterii już pisałam. A teraz - obrazki:

Kolejne potyczki z biżuterią

Zamieszczam kolejne efekty moich potyczek z biżuterią. Nie muszą się jeszcze podobać ale ważne, że jestem zadowolona z poczynionych postepów. I ponadto noszę tą twórczość to znaczy, ze nie wstydzę się jej. Więc może, jak na początki nie jest najgorzej.

Problemem jest tylko niespecjalna umiejętność oddawania rzeczywistej postaci tej biżuterii na fotografii. Zwykle pomagał mi w tym znajomy, ale teraz muszę sobie poradzić sama. Dlatego prosze o wyrozumiałość co do jakości artystycznej zdjęć. Ztego też powodu wspomniane zdjęcia pojawią się na blogu jutro, kiedy znajomy mi je przystosuje do umieszczenia na blog. przed chwilą skończyłam moją nierówną walkę z obróbką tych zdjęć - totalna porażka. Muszę poczekać do jutra.

Kolejna sprawa: jest po północy, już niedziela 24.10.2010. W ciągu dnia zamierzam upiec pasztet według przepisu mojej Mamy, taki nietypowy. piekłam go już kilka razy. Za każdym razem coś modyfikowałam (nie z konieczności tylko dla eksperymentu) i zawsze wychodziło fajnie. przynajmniej takie jest moje zdanie. opowiem o tym jutro, po upieczeniu pasztetu.