niedziela, 26 września 2010
Lekka wsypa...

Upss... Ale wyszło.... A to przez to, ze prowadzę bloga od poczatku. Trochę mi się wszystko poplątało i jeden wpis "przeniosłam" do własciwego bloga. Teraźniejszego, czyli tego właśnie. Ale zapomniałam poprzedniego, który wiele by wyjaśnił.

W skrócie chodziło o to, że od niedawna zaczęłam robić biżuterię, a właściwie uczyć się tego. Od podstaw, samodzielnie. I teraz zamieściłam zdjęcia moich pierwszych wytworów, może nie jest to perfekcja, ale nie od razu trzeba by doskonalym. To byloby nudne.

W dużym skrócie to początek mojego bloga czyli poprzedni wpis, który niechcący pominłam na początku.

18:51, kaska-1970
Link Dodaj komentarz »
Efekty nauki robienia biżuterii

Wiem, wiem, minęło prawie równe trzy miesiące od mojego ostatniego wpisu, gdzie obiecywałam zdjęcia moich pierwszych wyrobów. Trochę to trwało, ale w międzyczasie nabrałam trochę wprawy i zrobiłam jeszcze kilka "dzieł sztuki". Na pewno nie są doskonałe, ale ,przyznam szczerze, noszę je bez jakiegoś wstydu. Jak na początek mogą być.

Teraz, co prawda, tempo działania artystycznego trochę spadło, ale to dlatego, że moim drugim hobby jest gotowanie. Ostatnio  "ujeżdżam się" w kuchni i eksperymentuję (głównie na sobie) z różnymi nowymi potrawami. Nowymi dla mnie.

Poniżej przedstawiam zdjęcia niektórych moich wyrobów...

     

 

00:17, kaska-1970 , BIŻUTERIA
Link Komentarze (1) »